Orientalna księżniczka czy dumna Berberyjka – którą twarz Maroka wybierzesz w tym sezonie? 

Moda na Maroko jako cel podróży przywiała gorące pustynne inspiracje także do naszych szaf. Jak to zwykle bywa, projektanci zajęli się motywem Maghrebu na dwa sposoby, być może po to, by zadowolić oba ekstrema kobiecej natury – i tej żywiołowo zmysłowej,  i tej introwertycznej, wręcz ascetycznej. A Maroko ze swym bogactwem kultury materialnej i duchowej, głębią barw i mozaiką etniczną okazuje się niewyczerpaną skarbnicą estetycznych pomysłów. W wyłaniających się trendach projektanci czerpią więc zarówno z bogactwa kolorów, zapachów i wzorów podpatrzonych na soukach Marakeszu i na uliczkach Szafszawan, co z surowych warunków, jakie panują w górach Atlasu i na pustyniach Sahary. 

Północna Afryka to fascynujący rejon – obok chętnie odwiedzanych przez europejskich turystów miast, w których miesza się wiele kulturowych wpływów istnieją tu ogromne obszary zasiedlone przez nomadów, którzy nie tolerują żadnego zwierzchnictwa i nie uznają czegoś takiego, jak przynależność państwowa. Dlatego przemawiający do masowej wyobraźni orientalny przepych riadów, spacerujące po ulicach Marokanki w swych świetnie skrojonych dżelabach, z których wychylają się jedynie dłonie pokryte kunsztownymi malunkami z henny i bajecznie kolorowe pantofle belaghi to tylko jedna z twarzy Maroka. Opuszczając turystyczne miasta zetkniesz się z Berberami, którzy w codziennym życiu używają charakterystycznie prostych, funkcjonalnych strojów. Dawniej były to ręcznie tkane płaszcze, turbany i szaty w stonowanych naturalnych kolorach, teraz większość z nich kupuje ubrania na targach. Niektóre elementy nie zmieniły się jednak nawet pod wpływem zmieniającej się mody i masowej produkcji, zachowując podobny krój i zdobnictwo, co przed wiekami. 

Zastanawiasz się pewnie, jak czerpie z tych inspiracji europejska moda? Na wystawach sklepów nie widać przecież zakrywających ciało szat ani błękitnych turbanów. W kolekcjach tego sezonu wyraźnie zaobserwować można jednak zarówno nawiązania do marokańskiego wzornictwa i wyjątkowo jak na Europę nasycone kolory, jak i surowe formy, subtelności kroju i faktury tkanin spotykane na marokańskich bezdrożach. Moda żywi się przecież tym, co zobaczy oko i co porusza wyobraźnię, a nie „gotowcami” podanymi na tacy.  

Czym więc podzielą się z nami w tym sezonie projektanci zapatrzeni w stronę Maghrebu?  

W Top Secret na fanki barw i wzorów czeka prawdziwa uczta: lekkie i przewiewne bluzki w kolorach przypraw i hafty nawiązujące do marokańskiego wzornictwa i zdobień zapożyczonych z kobiecej biżuterii. Na topie są też sukienki maxi w błękitno-brązowe arabeski nawiązujące do mozaik spotykanych w najbardziej znanych zabytkach – ukłon zarazem w stronę obyczaju zakrywania ciała, jak i w stronę przebogatej sztuki Islamu.  

Propozycje dla wielbicielek nomadycznej prostoty są nieco bardziej rozproszone po kolekcjach i nie doczekały się reklamujących je shootingów, ale wprawne oko od razu wyłowi je na sklepowych wieszakach. Gdy wejdziesz do sklepu, rozglądaj się w poszukiwaniu długich białych tunik z naturalnych materiałów z koronkowymi wykończeniami przypominającymi arabeski. Do tego proste dzianinowe kaftany i kardigany w piaskowych kolorach. Możesz je nosić luźno opadające do kolan lub zawiązywać w talii rzemieniem albo paskiem. Na chłodne dni wybieraj długie szale w średniej szerokości pasy, które można zarzucić na ramiona i udrapować w nonszalanckie grube fałdy. 

Jeśli i ciebie zainteresował marokański trend, koniecznie przejrzyj modowe okazje na groupon.pl. Znajdziesz tu mnóstwo inspiracji, dzięki którym w jednej chili przeniesiesz się do pachnącego kwiatami pomarańczy i rozgrzanym piaskiem pustyni Maghrebu! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *